Łukasz Szramuk

Usługi / hosting i opieka

Hosting i opieka.

Strona nie kończy się w dniu uruchomienia. Utrzymuję strony, które zbudowałem, i przejmuję te zbudowane przez kogoś innego: hosting, certyfikaty, kopie zapasowe, aktualizacje, monitoring i drobne zmiany w treści. Bez konieczności szukania kogoś od zera, kiedy coś przestaje działać.

Dla kogo to jest

Dla firm bez własnego działu IT, dla których strona jest ważna, ale nie jest niczyim etatem. I dla tych, których poprzedni wykonawca zniknął, a nikt nie wie, gdzie jest domena, hosting i dostęp do panelu.

Co obejmuje

  • Hosting dopasowany do strony, z certyfikatem SSL i monitoringiem dostępności.
  • Regularne kopie zapasowe i sprawdzone odtwarzanie — kopia, której nikt nie testował, nie jest kopią.
  • Aktualizacje bezpieczeństwa i przeglądy techniczne.
  • Drobne zmiany treści: nowa oferta, godziny, cennik, aktualności, zdjęcia.
  • Reakcja na awarie i kontakt z operatorem domeny, jeśli problem jest po tamtej stronie.
  • Przegląd wydajności i widoczności co jakiś czas, a nie dopiero gdy ruch spadnie.

Przejęcie strony po innym wykonawcy

Najczęstszy scenariusz: strona działa, ale nikt nie ma pełnych dostępów, domena jest zarejestrowana na prywatny adres e-mail sprzed lat, a hosting opłaca ktoś, kto już nie pracuje w firmie. Zaczynam wtedy od inwentaryzacji: gdzie jest domena, gdzie hosting, gdzie kod, kto ma dostępy i co trzeba odzyskać.

Efektem jest jedno miejsce, w którym wiadomo, z czego strona się składa — nawet jeśli później zdecydujesz się pracować z kimś innym.

Najczęstsze pytania

Czy zajmiesz się stroną, której nie budowałeś?

Tak, po przeglądzie. Sprawdzam, na czym jest zbudowana i w jakim jest stanie, i mówię wprost, czy sensowniej ją utrzymywać, czy przebudować.

Co się dzieje, gdy strona przestaje działać?

Monitoring zgłasza niedostępność, więc zwykle wiem o tym, zanim zadzwonisz. Kopie zapasowe pozwalają cofnąć stronę do działającego stanu, a nie odbudowywać ją od zera.

Czy jestem przywiązany umową?

Nie. Dostępy do domeny i hostingu są Twoje i możesz je zabrać. Uważam, że opieka ma się bronić jakością, a nie tym, że trudno się z niej wypisać.